Zmiany w badaniach technicznych pojazdów. Samochody będą fotografowane na stacjach kontroli
Ministerstwo Infrastruktury planuje kolejne zmiany w systemie badań technicznych pojazdów. Projekt nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym zakłada między innymi możliwość przeprowadzenia badania przed wyznaczonym terminem bez skracania okresu jego ważności, obowiązek fotograficznego dokumentowania obecności pojazdu na stacji kontroli oraz wprowadzenie okresowych szkoleń dla diagnostów.
Proponowane rozwiązania mają uszczelnić system badań technicznych, ograniczyć przypadki fikcyjnych przeglądów oraz ułatwić kierowcom planowanie wizyt na stacjach kontroli pojazdów. Przedsiębiorcy zwracają jednak uwagę, że nowe obowiązki będą wiązały się z dodatkowymi kosztami, które mogą wpłynąć na wysokość opłat za badania.
Badanie do 30 dni przed terminem bez utraty okresu ważności.
Jedną z najważniejszych zmian dla właścicieli pojazdów ma być możliwość przeprowadzenia badania technicznego do 30 dni przed wyznaczonym terminem bez zmiany daty kolejnego badania.
Obecnie wcześniejsze wykonanie przeglądu powoduje, że termin następnego badania jest co do zasady liczony od dnia jego faktycznego przeprowadzenia. Jeżeli zatem badanie powinno zostać wykonane w sierpniu, ale właściciel samochodu – na przykład z powodu planowanego wyjazdu – uda się na stację kontroli już w lipcu, kolejny termin również przypadnie w lipcu. W praktyce oznacza to skrócenie okresu korzystania z poprzedniego badania.
Po wejściu w życie proponowanych zmian kierowca będzie mógł przedstawić pojazd do badania w okresie 30 dni przed wyznaczonym terminem, nie tracąc pozostałych dni ważności dotychczasowego przeglądu. Data kolejnego badania będzie związana z pierwotnym terminem, a nie z wcześniejszą wizytą na stacji.
Rozwiązanie powinno ograniczyć sytuacje, w których kierowcy odkładają badanie na ostatni możliwy dzień. Pozwoli także uniknąć ryzyka, że z powodu kolejki, awarii lub innego zdarzenia właściciel nie zdąży wykonać badania przed upływem terminu i będzie poruszał się pojazdem niedopuszczonym do ruchu.
Obowiązkowa dokumentacja fotograficzna.
Projekt przewiduje również wprowadzenie obowiązku fotograficznego dokumentowania obecności pojazdu podczas badania technicznego. Głównym celem tego rozwiązania ma być przeciwdziałanie fikcyjnym przeglądom, czyli przypadkom, w których wynik badania zostaje zatwierdzony mimo nieobecności samochodu na stacji kontroli.
Zakres wymaganej dokumentacji oraz zasady jej sporządzania i przechowywania powinny zostać szczegółowo określone w przepisach wykonawczych. Konieczne będzie uregulowanie między innymi:
- liczby i rodzaju wykonywanych zdjęć;
- elementów pojazdu, które mają być widoczne;
- czasu przechowywania dokumentacji;
- sposobu jej zabezpieczenia przed zmianą lub usunięciem;
- zasad udostępniania zdjęć organom sprawującym nadzór;
- wymagań dotyczących urządzeń oraz wykorzystywanego oprogramowania.
Wykonywanie zdjęć podczas badań nie będzie dla diagnostów całkowitą nowością. Obowiązek fotograficznego dokumentowania określonych czynności występuje już między innymi w przypadku niektórych badań pojazdów zabytkowych oraz samochodów, w których dokonano zmian konstrukcyjnych. Nowe przepisy mają jednak nadać dokumentacji fotograficznej szerszy i bardziej systemowy charakter.
Fotografie pojazdów, zwłaszcza pozwalające na odczytanie numeru rejestracyjnego lub numeru identyfikacyjnego VIN, będą wymagały również zapewnienia odpowiednich zasad ich przetwarzania i ochrony. Stacje kontroli będą musiały zadbać nie tylko o sprzęt i przestrzeń do archiwizacji danych, lecz także o zgodność całej procedury z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych i bezpieczeństwa informacji.
Nadzór nad stacjami nadal w rękach starostów.
Zgodnie z założeniami reformy nadzór nad przedsiębiorcami prowadzącymi stacje kontroli pojazdów ma nadal należeć do starostów, a w miastach na prawach powiatu – do prezydentów miast.
Organy te pozostaną odpowiedzialne między innymi za prowadzenie rejestru przedsiębiorców prowadzących stacje kontroli pojazdów oraz wydawanie decyzji dotyczących wpisu lub wykreślenia z rejestru. Starosta ma również nadal sprawować bezpośredni nadzór nad przeprowadzaniem badań technicznych oraz prowadzić rejestr diagnostów.
W ramach tych kompetencji wydawane będą decyzje dotyczące wpisu diagnosty do rejestru, zawieszenia lub przywrócenia jego uprawnień, a także ich cofnięcia i wykreślenia z rejestru.
Pozostawienie nadzoru w starostwach budzi wątpliwości części środowiska diagnostów. Wskazuje się, że przepisy dotyczące badań technicznych mogą być odmiennie interpretowane przez poszczególne organy. Może więc dojść do sytuacji, w której sposób wykonywania obowiązków przedstawiany podczas szkolenia nie będzie w pełni zgodny z praktyką przyjętą przez dane starostwo.
Obowiązkowe szkolenia dla diagnostów.
Istotnym elementem reformy ma być stworzenie nowego systemu szkolenia i egzaminowania diagnostów. Projekt zakłada prowadzenie szkoleń wstępnych, a także obowiązkowych szkoleń okresowych, których celem będzie przypominanie oraz rozszerzanie wiedzy z zakresu konstrukcji pojazdów i sposobu przeprowadzania badań technicznych.
Obecnie diagności nie mają obowiązku regularnego uczestniczenia w szkoleniach okresowych. Tymczasem rozwój technologii stosowanych w pojazdach, upowszechnienie samochodów elektrycznych i hybrydowych oraz coraz bardziej zaawansowanych systemów wspomagania kierowcy powodują, że wiedza potrzebna do prawidłowego przeprowadzenia badania szybko się zmienia.
Projekt przewiduje również uregulowanie działalności ośrodków szkolenia diagnostów. Prowadzenie takiego ośrodka ma stać się nowym rodzajem regulowanej działalności gospodarczej. Nadzór nad przedsiębiorcami i innymi jednostkami prowadzącymi szkolenia zostanie powierzony dyrektorowi Transportowego Dozoru Technicznego. Seminaria dla wykładowców mają natomiast prowadzić Transportowy Dozór Techniczny oraz Instytut Transportu Samochodowego.
Niedobór diagnostów może utrudnić reformę.
W Polsce pracuje około 12 tysięcy diagnostów samochodowych. Według szacunków branżowych blisko 30 procent z nich stanowią osoby powyżej 65. roku życia. Oznacza to, że system już obecnie mierzy się z problemem starzenia się kadry i niedoborem osób zainteresowanych zdobyciem odpowiednich uprawnień.
Wprowadzenie obowiązkowych szkoleń, nowych zasad nadzoru, dokumentacji fotograficznej oraz ewentualnych kar finansowych zwiększy zakres odpowiedzialności diagnostów i koszty ich zatrudnienia. Jeżeli za zmianami nie pójdą rozwiązania zachęcające młodsze osoby do pracy w zawodzie, liczba dostępnych specjalistów może nadal spadać.
Skutkiem niedoboru diagnostów mogłyby być dłuższe kolejki, trudności w utrzymaniu odpowiedniej liczby stanowisk badawczych oraz wzrost kosztów działalności stacji kontroli pojazdów.
Czy opłaty za badania techniczne wzrosną?
Przedsiębiorcy prowadzący stacje kontroli pojazdów oceniają część planowanych zmian pozytywnie, ale jednocześnie wskazują na konieczność zapewnienia odpowiedniego finansowania reformy.
Dokumentacja fotograficzna będzie wymagała zakupu urządzeń, oprogramowania i przestrzeni do bezpiecznego przechowywania danych. Dodatkowe koszty mogą wynikać również ze szkoleń, zwiększonego nadzoru oraz zatrudniania wykwalifikowanych pracowników. Branża podkreśla, że dotychczasowa podwyżka opłat przede wszystkim pokryła rosnące koszty bieżącego utrzymania zaplecza technicznego i kadrowego.
Ministerstwo Infrastruktury pracuje jednocześnie nad odrębnym projektem dotyczącym systemów homologacji pojazdów oraz ich wyposażenia. Ma on wprowadzić mechanizm okresowej waloryzacji opłat za badania techniczne. Według przedstawionych założeń stawki miałyby być aktualizowane co trzy lata z uwzględnieniem inflacji.
Nie oznacza to jednak, że cena każdego badania będzie automatycznie podnoszona wraz z wejściem w życie obowiązku wykonywania zdjęć. Ostateczna wysokość opłat będzie zależała od treści uchwalonych przepisów i wydanych na ich podstawie aktów wykonawczych.
Kiedy zaczną obowiązywać nowe zasady?
Opisane rozwiązania znajdują się na etapie prac legislacyjnych. Samo wpisanie projektu do wykazu prac rządu nie powoduje zmiany obowiązującego prawa. Projekt musi zostać przyjęty przez Radę Ministrów, a następnie przejść pełną procedurę ustawodawczą w Sejmie i Senacie. Po podpisaniu ustawy przez Prezydenta RP konieczne będzie jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw oraz upływ przewidzianego okresu vacatio legis.
Do czasu wejścia w życie nowelizacji właściciele pojazdów powinni stosować dotychczasowe zasady i pilnować terminu wskazanego w dokumentach pojazdu lub Centralnej Ewidencji Pojazdów.
Planowana reforma może przynieść kierowcom realne ułatwienie w postaci możliwości wcześniejszego wykonania badania bez skracania jego ważności. Jednocześnie dokumentowanie przeglądów, dodatkowe szkolenia i zwiększenie wymagań wobec diagnostów oznaczają nowe obowiązki dla stacji kontroli pojazdów. Ostateczna ocena zmian będzie możliwa dopiero po opublikowaniu pełnego projektu i szczegółowych przepisów wykonawczych.